7.4.13

Come back!

Minęło wiele czasu od ostatniego outfit'u. Bardzo dużo też zmieniło się w moim życiu. Największa zmiana to chyba to, ze ściąłem włosy, już dawno, ale jakoś nie miałem czasu ani weny żeby dodać zdjęcia. W ostatnim poście pokazałem wam zdjęcia z instagrama, ale zapomniałem wam dać najważniejszej rzeczy, a mianowicie nicka, lub nazwy jak ktoś chce. Oto mój instagram: short_gregory.
Do zobaczenia w kolejnym poście :)















Koszula w kratkę - urbancity.pl / Koszula niebieska - no name / Plecak - adidas / Czapka - new era / Spodnie - h&m / Buty - vans

10.3.13

Jestem, ale mnie niema.

Cześć, wiem, że jestem tu chyba 3. raz od nowego roku, ale ten rok przyniósł wieeelkie zmiany. Miałem chwilowo dość, bo odeszła najbliższa z mojego otoczenia, mi osoba. I powiem szczerze, że jestem nadal załamany, a po drugie, to jestem w trzeciej klasie gimnazjum i mam teraz dużo nauki, przede mną testy gimnazjalne i co najważniejsze wybór nowej szkoły, zastanawiam się między liceum a technikum, ale to trudna decyzja której się nie podejmuję w pięć sekund.
Z pewnością ten post będzie o wszystkim i o niczym, dodam kilka zdjęć z instagram'a którego założyłem około dwóch miesięcy temu, zapraszam do zaglądania, bo prawdo podobnie niedługo nowa stylizacja. 











28.1.13

Bracelet

Witam, moja dobra koleżanka robi świetne bransoletki. Hm...
Promocja, nie raczej nie! Ale serio są fajne, gadanie jest zbędne. Bransoletka kosztuje tylko 15 zł. a są naprawdę fajne. Jeżeli ktoś chce, to proszę o info w komentarzu :D






1.1.13

2013!


Wreszcie nowy rok!
Oby był lepszy od poprzedniego, mam taką nadzieję. Mam także przygotowaną listę rzeczy do zrobienia w tym roku :D
Mam nadzieję, że wszystkie zadania zaliczę.
Ale nowy rok = szkoła. Za trzy tygodnie ferie! A po feriach nowy semestr -_-
Ale po co patrzeć tak daleko w przyszłość!
Trzeba cieszyć się chwilą.
Same pozytywy przynosi ten nowy rok, ale z pewnością przez dwa tygodnie będę się mylił pisząc datę w zeszycie :D



27.12.12

Mix inspiration 27/12/2012

Minął już miesiąc odkąd nic nie pisałem, ale wszystko co potrzebowałem sobie poukładałem. Zrozumiałem, że każdy chce mnie zniszczyć/upokorzyć, bo jestem w danej dziedzinie od niego lepszy. A więc niech tak będzie. Po długich i samotnych obmyśleniach doszedłem do wniosku, że z każdym problemem muszę sobie poradzić sam, bo ludzie którzy są obok mnie na co dzień tak naprawdę mi nie pomogą. A dlaczego? Może są tylko atrapami przyjaciół których zawsze chciałem i potrzebowałem. Tego nie wiem, ale wiem, że wystarczy chwila samotności żeby sobie wszystko poukładać i życie wychodzi na prostą. A więc gdzie byli oni kiedy ich naprawdę potrzebowałem, może tylko uśmiechem zasłaniałem smutek i rozpacz, bo chciałem żeby się domyślili, w końcu są moimi przyjaciółmi. TAK?